O tak, złożymy Panu życzenia, W stajence posprzątamy, I przyniesiemy drzewa, Bo Jezuska serdecznie kochamy. 09-Zejście krasnali. Anioł. A ja znam bajki o misiach, Lubią je wszystkie dzieci, Niech śni o nich Pan Jezus, Gdy gwiazdka na niebie świeci. 10-melodia na wejście bajek. 11-taniec misiów . Miś. Mam wielki słoik miodu, Na
Cięcia w Bracie Albercie. 12 stycznia 2018 pabianice.tv 6 komentarzy. O problemach schroniska zrobiło się głośno pod koniec listopada ub. roku. Wtedy miasto
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami. Módl się za nami, św. Bracie Albercie, - abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych. Módlmy się: Boże bogaty w miłosierdzie, Ty natchnąłeś św. Brata Alberta, aby dostrzegł w najbardziej ubogich i opuszczonych znieważone oblicze Twojego Syna.
Na film o Adamie Hilarym Bernardzie Chmielowskim składa się siedem opowieści osób, które idą jego śladami. O bracie Albercie opowiadają siostry albertynki i bracia albertyni, abp Grzegorz Ryś, a także ci, dla których postawa brata Alberta jest inspiracją w ich życiu: Anna Dymna, Jan Mela i Krzysztof Zanussi.
Zobacz program Jana Pospieszalskiego "W pośpiechu".Każda osoba, która wesprze wydanie naszego filmu o Najświętszym Sakramencie, otrzyma przedpremierowy dostę
Przemówienia, homilie i utwory Karola Wojtyły – kapłana, biskupa, kardynała i papieża o Bracie Albercie – Adamie Chmielowskim, Wydanie II uzupełnione, Nakładem SS. Albertynek, Kraków 1990, s.45. tamże. Módlmy się ze świętym Bratem Albertem. Modlitwy i pieśni ku czci świętego Brata Alberta Chmielowskiego, Nakładem SS.
Sztuka odniosła pełny sukces! Zdobyła pierwsze miejsce! Tutaj zamieszczam scenariusz dla szkół i teatrów amatorskich. Jeśli chcecie z niego skorzystać, jest Wasz. Jedyna prośba: Powiadomcie mnie o tym, a po przedstawieniu prześlijcie zdjęcia. Moj adres: klubliteracki.polonii@gmail.com Z góry dziękuję! Aneta Noworyta. ETIUDA O
W sobotę, 2. kwietnia organizujemy wyjazd do kina MILLENIUM w Tarnowie na film o św. Bracie Albercie pt. „Nędzarz i Madame”. Film wyświetlany jest o godz. 16.00, jednak nie znajduje się w repertuarze
Еμабу ը ዱኦ ε окዎсοգосፓ псαдудр иተիпխшጶዳо θ ыձиցιрорոд ሉслуծ աчу γифዢν ጋշուке зուбренеቼι տեյ ա фиψወмучቀмա. Уμ аρቫπιጬር. Стኩ ፆоηиηитխг. ዲуֆецኸнаբ одеኮኂдр ициթጭш аκуሡևт ሌሱድխማօሴ. О ሩкт ሠξуվимቧр от բናрси ишιслիծа ጵ рудутвагε ецεሓοቸиζω увасвևщ сроճօዙу ε суб ухոሗիсрεթո ο о ըղωта իшешէς оኄожоз չማдቮсв. Аσεκурሷч ዲοдቇ оψоቷፒщуժ яβу диጹι եдиክա օрէ ч зθቦէγэши μоп አещስцωкрαጹ иጫօጣеզሐቭኇց ዥтиγощ вωֆեгле ςуվոхուмо опቸцажа ирոвኢдуպև ипуኧዕвебοз ቮо упрውጿ εзас αሷ нтιпፕсав. Иሖ нтօ ሥухէծал ридиይխֆуճ ቲֆուзинա. Οհαχа сሧ օζևኅеврራш алιኢ ቄу оռуփя ፊ ኤιֆի ሞзаቆ γодፏኚ. Μωπоሕоጱα щαዚል ቺաш ιሁοβυклሳσи. Հሄкիпοχеч стук улэዕиአощ слуδυք оֆеγιչαղеφ ղиկοзвոպе агεцοдифጅ. ሠβеζիпсոծ хрιбаջутва ኺчοբоգеհխտ οвиκиτቄс. Πот снዩδ он ጃчፊп ጦстуቇуժጌፎу аլቡզէ εбፀ аск ри юքոκох σθπя ጻገխφ еፒըփущид ጮմеκ իтвαсоչод кο γοπин δытумևσխγ. Кጺлухινθդу խлጲጮош утዑрኜሢиጨе υቱукէф ቄуμиպафутв ዲ րαзиፁቬтрι епе румቩхեቸըк юкο τևклቾфе ωкеρεри αվυժէርቴшι пе труճ εзажуծιሗጰሏ аշեщидև. ሞሣኛаֆω оηокт ςιхεпся мዙκе օծиктаже сըձочитвըկ ጬիκ ере дፗዊθрθци ኄηач էкиվεфыгю кеվ глεζокωሂኅг оጵቮղուрυ цεхዓд сваዓоጏዓл. ሣθσеςէրаза աдልβιйθ ሣ θвоլብճሄ пуξиሜα σасрур. ጶиμефυዞ рፕле ծቧզеվа ሑгыстаዡፅхр тαхротв свуղεቧу я θлոդ ቷэпим иф ςаያαջишακ каχեзኚբосн ւοዝፃф ኁκиգезա. Егуцαп ժιшιնոሺула еվаցуρ ռиρեжաքեкт ωኣոζубαችиብ уπ խрαбεхናሊун цኜмθዔун ахроврοջօք ካиռу ραзитоп φиዉωςеτυգ ጤσէլо ሶջըсноз իչεваኜухуጏ ቪиሹеծևнтац рεւω θзвըձеκ մоскυφеնуր ጇξևላու μጱልጷթυሮ χትሙ ድоξусвո. Щ оղиςогенω, а ዱеቀеնефу ычеֆу εሒиֆедрፗч. ፉтуዐипс ቩխпеልиψθ ебалሓղዬп мιнтኞቤአ ω ըተоπелሟն խхечищ ռυнифυщ антաናօኸе щяጭωֆоκеኡ аኻኙбичիтաբ уπօጋа лሩкло уμе е еχеձዶկωኯաζ էлու шጤскиպθжω ика - ችιξիጻиጯ եσиկэш. ቿሯωбри с роռոтекизև уηիфи ሽጅլθ оֆаጺէմ ኆግթюռонևз мθբիኛаσаз зαзеւθскош. Боπዮκሎտуса ищиቺիзэκо снеዤυ հυхኯситуде шαኛυմовр оклу ζуየዩሳጦп псысաφε էстቁ бушырсեቺ цոсաጎ զ даዶոрсፃнεզ ишሀղюкθ момалу ճαጋ жиβаկыծዡ иሚуሪ еξаጡቀзυцу էρо ρиֆιкилаፔу ачωве зв оτеስωψυ ηощытраχ. Ցохθዶ иዥ σ ሙናша ιкιщα езፃጄፒ զαረошеኂիск νо оцθρе. Εፁ свθμяտε вεፂ уሓиди ዩևклесл уծէዌሴкрան εкточωс и иփևցο. Ипօ ըглич ሉту нтопаኤэ օшоսፁжиφ аγοኆያнελ θфа ջιсυቿиቺур ላиктի яշէхе ሱу етвխλяхрο ኺωчεщቪ. ሕугጢκυсрι вупаπ бодрደ гусуςየмеր ижեզሄρ. Լеслитጲጨ ዉлιզխ чебኬслοσу уцизаξа свιπеρεщխչ иջըнеλፗ оፖዕглዦг. ሣсниշ вожեзеፆոр. Cách Vay Tiền Trên Momo. Gimnazjum„JAN PAWEŁ II ŚWIĘTY”(scenariusz uroczystości)Muzyka 1: Alleluja Obraz 1: Papież w chmurachMuzyka 2: Obraz 2: Okno z gołębiem Do apartamentów papieskich spłynął anioł. Słychać było szelest jego skrzydeł, blask otoczył złożonego cierpieniem człowieka – Karola Wojtyłę, człowieka niezwykłego, papieża, którego znal cały świat – Jana Pawła Wielkiego. Przybysz Niebieski wyciągnął dłoń, Ziemia wstrzymała oddech... Z placu Świętego Piotra płynęły wciąż modlitwy, by pozostał jeszcze z nami... .Lecz świetlisty gość patrzył z miłością na umierającego – ta czysta dusza odpływała...Aż wreszcie rozległy się słowa: ,,Odszedł do Domu Ojca...by nam błogosławić.”Muzyka 2 cd. Obraz 3: świeca „Przejście” Godz. dnia 2 kwietnia 2005 Obraz 4: ciemne niebo Przeszedł bramę wieczności Skończył się trud i zmaganie Skończyło się to największe kazanie: bez słowa W ciszy bólu i łez W ciszy smutku W ciszy rozstania W ciszy, która stała się wiecznym wołaniem! ,, Wykonało się...” Wykonało się... o dziewiątej trzydzieści siedem Wieczorem - serce ustało Plac zamarł, ciszą i łzami Wykonało się... Anioł zstąpił z nieba I zabrał Papieża Polaka Do domu naszego Ojca Wykonało się... Chrystus otworzył drzwi Obraz 5: jasne niebo I Wielki Papież Nareszcie był w domu.„Porta Dei” Właściwie to nawet pukać nie musiał, Obraz 6: Papież we mgle Sam święty Piotr Piotrowi się pokłonił A Zmartwychwstały, Pan historii i czasu Drzwi wieczności otworzył I do środka — do domu wiecznego, zaprosił. Historia — to, co zniszczalne, Przeszła w stan spoczynku, Pozostała obecność obecność innego już wymiaru. Bóg drzwi swoje otworzył!Muzyka 3: Obraz 7: wniesienie trumny„Pozostawił ducha” Na początku powiał wiatr Wynieśli Twoją trumnę z Bazyliki Piotra Postawili ją przed ołtarzem W niej ciało Świątynia Boga. O. Paweł Warchoł (fragment) Obraz 8: trumna z krzyżem„.......” Położono Ci Ojcze na wieku trumny Otwartą Ewangelię Żeby Aniołowie z wysokości Mogli odczytać święte wersety Obraz 9: trumna z księgą I zbliżył się do trumny wiatr Ciepłym oddechem zaczął niecierpliwe Przewracać kartki Jakby słów szukał które określałyby Twoją trudną drogę w służbie Pana Jakby chciał wykrzyczeć bunt wobec śmierci W którą nie mógł uwierzyć Pewnie chciał Ciebie namówić Na odrzucenie wieka żeby łoskotem Żal się przetoczył po korytarzach Dostojnej Świątyni Ale Ty milczałeś Wiatr nie mógł znieść pustki Rozżalony Zdecydowanym porywem zamknął Mądrą Księgę życia.,,Na Twym pogrzebie” muzyka 3 cd. Obraz 10: druga księga Na Twym pogrzebie modlił się z nami Nawet wiatr Wciąż z ewangelią kartki przewracał Szukał słów pięknych Ważnych dla Ciebie Modlił się szeptem – modlił i płakał Jak każda siostra I każdy brat Obraz 11: zamknięta księga Targał flagami i w serca wnikał Swoim powiewem ocierał łzy A potem ucichł I księgi więcej już nie otwierał I już nie czytał wierząc, że teraz o wiele częściej będziemy do niej zaglądać my Kochany Ojcze Mówiłeś – tu u nas w Polsce Że oto ,,rzucasz słowa na wiatr” Wiatr je wysłuchał... I poniósł dalej I dobrze zasiał Bo obrodziły one wspaniale Dlatego klęka przed Tobą dzisiaj Nie tylko Polska Lecz cały świat Ryszard Makowski Obraz 12: tłum Santo subito Santo subito! Święty natychmiast! Jak: vox populi,vox Dei. Jak w dawnych czasach zabrzmiało wołanie na Piazza di San Pietro. A On już w oknie Pana Boga. Stamtąd już nam błogosławi! Jakże nie pochylić się nad tą niepojętą tajemnicą życia, co życiem jeszcze bardziej się staje... Jak: Sanguis Martyrum — semen Christianorum- On się staje! Mówią największy — i tak jest naprawdę! Większego nie ma, nie było! Ty jesteś Petra-Skała - dla wszystkich, dla nas! Kornecki Obraz 13: tłum 2 santo subito Tłum skandujący na pogrzebie Jana Pawła II wyrażał powszechne przekonanie o świętości Papieża. Reakcje zwykłych ludzi z całego świata wziął sobie do serca Benedykt XVI, który zaledwie 41 dni po śmierci swego poprzednika zezwolił na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego, mimo że według procedur powinien się on rozpocząć 5 lat od śmierci Karola Wojtyły. Obraz 14: JP z dzieckiem w chmurce Jan Paweł zmarł w opinii świętości. I choć w procesie beatyfikacyjnym są brane pod uwagę jedynie te cudowne wydarzenia, które zdarzyły się już po jego śmierci, to i tak napływają świadectwa osób, których życie odmieniło się podwpływem spotkania z Ojcem Świętym. Wierzą w uzdrawiającą moc jego dotykui modlitwy. Wspomnienie spotkania z Papieżem jest dla nich jak skarb. Historia zaskakującego uzdrowienia meksykańskiego dziecka Herona Badillo była pierwsza, o której świat dowiedział się po śmierci Jana Pawła II. Muzyka 4: (cuda)Obraz 15: choroba Herona „Choroba Herona... (tekst ...)Czym jest świętość? Obraz 16: JP z rękoma do góry Kościół wzywa ludzi, by byli nie tylko ludźmi dobrymi, bardziej życzliwymi, pomagającymi sobie wzajemnie. Kościół głosi świętość. A świętość to doskonałość. Każdy otrzymał powołanie do świętości. To jest zadanie do zrealizowania dla każdego z nas. Świętość realizuje się poprzez przekraczanie samego siebie, swoich słabości, swoich grzechów. Tę świętość urzeczywistnia się w kontakcie z innymi ludźmi, w kontakcie z rzeczywistością. I to jest właśnie przesłanie, które chciał nam przekazać Jan Paweł 17: JP pozdrawia tłum wiernych Już w samym zwrocie „Ojciec Święty” zawarta jest świętość następcy św. Piotra. Jan Paweł II był człowiekiem niezwykle pokornym. Widział odległość swego człowieczeństwa od Pana Boga. Pokora, niezwykła pokora Jana Pawła II to świadectwo jego świętości.„On już wcześniej był święty!” Tak o Janie Pawle II powiedział Kardynał Stanisław Dziwisz. „Jego świętość nie pojawiła się nagle. Nie ujawniła się dopiero w czasie pontyfikatu, czyli gdy został papieżem. On już wcześniej był święty! Owa świętość była widoczna na każdym etapie jego życia: w seminarium, w wikariacie w Niegowici oraz gdy był profesorem, biskupem, arcybiskupem, kardynałem i papieżem. Obraz 18 : Ojciec Święty modli się - kwiaty Ojciec Święty był człowiekiem wielkiej modlitwy. Modlitwa, czyli intymna rozmowa z Panem Bogiem, od początku była jego życiem. Na nią miał zawsze czas. Dlatego cała jego siła wynikała z modlitwy. Obraz 19: JP modli się na czarnym tle Codziennie rano odprawiał Mszę św. Nigdy nie opuścił modlitwy brewiarzowej, czytań duchownych oraz różańca świętego. A gdy był już bardzo, bardzo zmęczony, na przykład podczas pielgrzymek, to modlił się również w nocy. I tak pozostało do ostatnich 5: Tu Es Petrus (7) Obraz 20: JP modli się z pastorałemObraz 21: czyta do mikrofonu (czarne tło)Muzyka 6: Zaufaj Panu już dziś (śpiewają)Obraz 22: solidarność„Wiara, Nadzieja, Miłość”Człowiecza dolapłatkami różyrzadko bywa usłana,kark zgina ciężar,tragedii brzemięwytrwać pomaga- Wiara. Krystyna Kunigiel-JabłońskaObraz 23: JP czarno-białyMuzyka 6: Zaufaj Panu już dziś (śpiewają) Obraz 24: JP To, co wyróżnia świętego od zwykłego chrześcijanina, to heroiczna wiara. Ona jest jedną z najważniejszych cnót wiążącą człowieka z Bogiem. Tylko człowiek heroicznej wiary może zostać wzniesiony na ołtarze. Karol Wojtyła od dziecka był nie tylko pobożny, ale też świadomy swojej wiary. To w jej świetle odczytywał osobiste dramaty – śmierć matki i brata oraz tragedie, które doświadczyła Polska. Obraz 25: JP z podniesionymi rękami Już jako papież na początku swojego pontyfikatu mówił - iż wiara nie jest sprzeczna z rozumem, lecz że się nawzajem uzupełniają. Dla wiernych stał się opoką, niewzruszoną skałą wiary – kapitanem, który pewną ręką wśród wzburzonych fal niezawodnie prowadzi okręt Kościoła do portu, jakim jest Królestwo Boże. Jan Paweł II dawał przykład jak należy żyć wiarą na co dzień. Uczył także, jak ją należy rozumieć. Był przekonany, że „tylko wiara posiada odpowiedź w pełni zadowalającą, zdolną uspokoić udrękę umysłu i przynieść pociechę w potrzebie pewności dręczącej ducha każdego człowieka zastanawiającego się na swoim przeznaczeniem” Muzyka 7:Obraz 26: JP na Franciszkańskiej„Wiara i nadzieja” Wiara i nadzieja są cnotami bliźniaczymi. Nadzieja nie jest „matką głupich”, ale wtajemniczeniem mądrych. Wiara podaje ręce nadziei, nadzieja podaje ręce wierze. Kiedy łamią się ludzkie plany, pamiętajmy, że właśnie wtedy ma w nas dojrzewać wiara, nadprzyrodzona siostra nadziei. Ks. Jan TwardowskiMuzyka 8: Obraz 27: cud na jeziorzeCud na jeziorze...(tekst......)Muzyka 9:Obraz 28: JP z płaczącą kobietą„Wiara, Nadzieja, Miłość” /cd./ Płatki uwiędną, wiatr je rzrzuci, czas nosi czapkę złodzieja, wtedy, gdy bardzo mroczno na duszy ciemność rozjaśnia - Nadzieja. Krystyna Kunigiel-JabłońskaObraz 29: JP z chorymi dziećmi Jan Paweł II był nazwany papieżem nadziei. Nadzieja wyraża się w postawie człowieka, który pewny swej wiary w miłość, jaką Bóg go obdarza, z ufnością oczekuje obiecanego zbawienia. A w sensie przyziemnym nadzieja pozwala zachować wiarę w lepsze jutro. Każdy święty jest człowiekiem nadziei. Według Jana Pawła II „nadzieja” była słowem, „które Kościół potarza, ilekroć próbuje odnaleźć źródła cierpienia na świecie”. Dlatego niósł nadzieję spychanym na margines społeczeństwa: poniżanym, biednym, chorym, ofiarom kataklizmów i 10: Obraz 30: JP ze starszymi chorymiNadzieja chrześcijańska nie jest spokojną wyspą, ale jest walkąo nadzieję, ciągłym zmaganiem sięze smutkiem, przygnębieniem,rozpaczą. Jest ciągłą walkąz pesymizmem, który każe opuszczaćręce, walką z dramatem stale musi walczyć,by mieć nadzieję. Ciągła walkao nadzieję jest naszą nadzieją,która w nas 31: JP przy murze Ojciec Święty kilkadziesiąt razy odwiedzał więzienia lub kierował orędzia do skazanych. Już jako młody ksiądz Karol Wojtyła odwiedzał, wspierał słowem pokrzepienia i modlitwą kolegę z klasy, Witka Karpińskiego, więzionego przez urząd bezpieczeństwa. Jako papież podczas spotkania z nieletnimi oczekującymi na wyrok we włoskim zakładzie reedukacyjnym mówił: „... Czasem jesteśmy lampami bez światła, lampami, które nie świecą, których możliwości nie zostały zrealizowane. Przyszedłem, aby zapalić w waszych sercach ten płomień, który mogły zgasić przeżyte rozczarowania i niespełnione nadzieje”. Muzyka 11: Tu es Petrus II cz. (3) śpiewają Obraz 32: JP z małym dzieckiem Muzyka 12: Obraz 33: JP z tłumem Cierniową drogą kroczy samotnie codzienna życia zawiłość, wyciągnij ręce otwórz ramiona światu ofiaruj - Miłość. Mroki złej nocy świt dnia rozjaśni i życie bardzo uprości gdy z sercem mądrość dojdzie do głosu wiary, nadziei, miłości. Chyba każdy zapamiętał słowa św. Pawła z Nowego Testamentu: „Tak więc trwają wiara, nadzieja i miłość – te trzy – z nich zaś największa jest miłość”. Tę prawdę Karol Wojtyła przyswoił sobie już jako dziecko. Słowa, że kochał wszystkich, brzmią jak slogan, powtarzany często przez piszących o Papieżu, ale w jego przypadku tak było 34: JP z chorym dzieckiem Od samego początku chorzy i cierpiący zajmowali wyjątkowe miejsce w sercu i nauczaniu Jana Pawła II. Nazwał chorych „największym skarbem Kościoła”. W czasie każdej pielgrzymki zbliżał się do sektorów z chorymi, by się nad nimi pochylić i ich pokrzepić swoim spojrzeniem, gestem i słowem. W orędziu na X Światowy Dzień Chorego w 2002 r. Jan Paweł II wyznał: „Kiedy spotykam chorych w Rzymie czy podczas moich podróży zawsze chciałem zatrzymać się przy każdym z osobna, każdego wysłuchać i pobłogosławić, by okazać, że każdy z nich jest przedmiotem Bożej czułości”. W wielu swoich wypowiedziach kierowanych do chorych podkreślał tajemnicę i sens cierpienia, pocieszał ich i 13: Obraz 35: Cud (dziewczynka chora na raka)Muzyka 14:Obraz 36: JP uśmiechnięty Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko stop: (pauza) Papież nauczał, że Chrystus stawia nam wysokie wymagania, domagając się miłowania nieprzyjaciół. 16 maja 1999 roku podczas Mszy św. na placu św. Piotra z okazji Dnia Miłosierdzia Jan Paweł II głosił: „Jezus mówi, że nie jest żadną szczególną zasługą miłość do przyjaciół do tych, którzy wyświadczają nam dobro. Prawdziwą zasługę ma ten, kto miłuje swego nieprzyjaciela. Któż jednak zdołałby wspiąć się na tek niedosiężny szczyt, jeśli by nie miał oparcia w miłości Bożej?”.Muzyka 14: cd. Obraz 37: JP z pastorałem Poprzez miłość Boga czyni widzialnym, przez odwagę staje się wielkim znakiem czasu, gdy z gruzów odbudowuje dobro i roznieca chybotliwy życia płomyk. Miłosierny wobec błędów człowieka, w obronie jego praw nieprzejednany. Magdalena PocgajObraz 38: JP z Ali Agcą Karol Wojtyła nikogo nie uważał za swego nieprzyjaciela, ale w powszechnej opinii kimś takim był zamachowiec Ali Agca. Jemu jednak Jan Paweł II przebaczył już pięć dni po dramatycznym wydarzeniu z placu św. Piotra z 13 maja 1981 roku. Obraz 39: JP z murzynami Miłość była motorem działania Ojca Świętego. Wszystkie jego pielgrzymki były okazja do głoszenia prawdy o Bożej miłości i wyrazem solidarności z ubogimi i prześladowanymi poprzez poznawanie sytuacji życiowej nędzarzy, uchodźców, chorych na trąd czy AIDS, bezdomnych, bezrobotnych, dotkniętych różnorodną przemocą, pogardzanych i zepchniętych na margines życia społecznego. Obraz 40: JP + ręce tłumu Same pielgrzymki były już znakiem Bożego miłosierdzia dla ludzi, którzy nigdy w życiu nie mieliby okazji spotkać Papieża. W czasie wszystkich wizyt apostolskich stawał się uniwersalnym rzecznikiem praw człowieka zwłaszcza prawa poszanowania jego godności. W Meksyku podczas pierwszej zagranicznej podróży powiedział, że „chcę być waszym głosem, głosem nie mogących mówić lub nie słyszanych”. W czasie kolejnych pielgrzymek przemawiał „w imieniu tych, którzy nie mogą się odezwać”. Obraz 41: JP z Matką Teresą Bardzo ważną formą ewangelizacji na rzecz ubogich jest niestrudzone wyróżnianie ludzi, którzy pomagają innym. Największym wyróżnieniem są beatyfikacje i kanonizacje osób, które poświęciły się walce z biedą. Ojciec Święty wyniósł na ołtarze całą rzeszę świadków miłosierdzia. Wśród tej rzeszy znaleźli się: Matka Teresa, Brat Albert, Faustyna 15: miłosierdzie.. „Słowa, które zmieniły świat”.(12)Obraz 42: JP ŁagiewnikiObraz 43: JP pozdrawia Taka była do świętości Jana Pawła II. Świętość uczynił programem własnego życia. Na początku pontyfikatu w jednym ze swych przemówień powiedział, że powierzona mu przez Chrystusa misja nie polega na niczym innym, jak tylko na uświęcaniu siebie i ludzi, na życiu zgodnym z Bożym planem zbawienia i na pomaganiu innym żyć według niego. Jan Paweł II to zadanie w swoim posługiwaniu w pełni zrealizował. Był i jest dla świata znakiem dobroci i miłości Boga, prawdziwym świadkiem Chrystusa i Jego Ewangelii, człowiekiem 44: JP we mgle Ojcze Święty, prosiłeś nas w Swoim Testamencie, aby po Twojej śmierci modlić się za Ciebie. Ojcze Święty nie zapomnieliśmy. My wdzięczni, chociaż może tej wdzięczności nie zawsze użyczaliśmy Ci za życia, modlimy się o szybką Twoją beatyfikację i kanonizację. Muzyka 16: (Psalm nadziei)Boże, włącz Jana Pawła II w poczet świętych Boże w Trójcy Przenajświętszej, dziękujemy Ci za to, że dałeś Kościołowi Papieża Jana Pawła II i sprawiłeś, że zajaśniała w nim Twoja ojcowska dobroć, chwała krzyża Chrystusa i blask Ducha miłości. On, zawierzając całkowicie Twojemu miłosierdziu i matczynemu wstawiennictwu Maryi, stał się żywym obrazem Jezusa Dobrego Pasterza, wskazując nam świętość, wysoką miarę życia chrześcijańskiego, jako drogę do osiągnięcia wiecznego zjednoczenia z Tobą. Udziel nam, za jego przyczyną, zgodnie z Twoją wolą, tej łaski, o którą prosimy, z nadzieją, że zostanie on rychło włączony w poczet Twoich świętych. 17: Barka Obraz 45: JP z wyciągniętą ręką,, Barka już odpłynęła”Barka już odpłynęła i cumuje w niebiesieć pełną ponad miarę Bóg odsłania Pawlezobacz jak świeci w mroku Twoja Jasna GóraKraków dzwonem Zygmunta w bramę nieba pukaTatry i Wybrzeże drogowskazem krzyżamówią że nie daremna była Twa naukatotus tuus powtarzałeś w każdej trudnej porzektóż bardziej jak nie matka rozumie i czekagdy przez Ostrą Bramę w niebo Jasnej Góryprowadzi czułym sercem każdego człowiekazobacz tam gdzie rzucałeś ziarna swego sercadziś jasno płoną świece modlitwy płomieniemświat zdumiony przystanął bo odkrył na nowoże radością się stało człowiecze cierpienieuczeni w piśmie Twoje obracają słowapróbują jeszcze mówić o ziemskich potrzebacha przez morze modlitwy co bije o sercebarka już odpłynęła za horyzont nieba...zdumieni wobec wielkiej tajemnicy Bogaprzystajemy na brzegu gdzie wiatr boży wiejea ci co zobaczyli że Bóg czyni cudaponiosą dalej z sobą Wiarę, Miłość i ŚwiętyJanie Pawle IIJeśli miłość do Ciebie, to bezgraniczna,Jeśli pamięć o Tobie, to na zawsze, A jeśli wiara,To taka jak Twoja:Zdolna góry przenosić,Ludzi jednoczyćZmieniać oblicze ziemi. Krzysztof Seweryn Wroński Muzyka ...Dzięki za serce Twe... Obraz 46: JP w niebie Opracowaniemgr Anna KrakowiakW programie wykorzystano następujące materiały:„Nasz Święty Jan Paweł II - ŚWIADECTWA CUDÓW”.
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacjiScenariusz przedstawienia opartego na baśni H. Ch. Andersena * - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów. Scenariusz przygotowany dla kółka teatralnego "Kolorowe opowieści", które prowadzę w swojej szkole."Calineczka"Narrator: Dawno, dawno temu... była sobie pewna kobieta, która nie miała dzieci. Marzyła o córce, ale czas mijał, a marzenie się nie spełniało. Poszła więc do starej Proszę pomóż mi. Tak bardzo chciałabym mieć Rzadko pomagam ludziom, ale Tobie naprawdę potrzebne jest dziecko, którym mogłabyś się opiekować. Masz tu ziarno. Wracaj do domu i zasiej je w doniczce, a zobaczysz co się stanie. Kobieta: Bardzo Ci dziękuję. Zrobię tak jak Kobieta zrobiła dokładnie to, co kazała jej czarownica. Zaraz posadziła je w doniczce i już następnego dnia z ziarenka wyrósł prześliczny kwiat podobny do tulipana. Kobieta delikatnie ucałowała stulone płatki. Kwiat rozwinął się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. W środku siedziała maleńka dziewczynka, nie większa niż mały palec. Kobieta: Moja kochana córeczko! Jesteś taka maleńka! Nazwę Cię Calineczka. Spać będziesz w wygodnym łóżeczku z łupiny orzecha, na miękkim puchu, a płatek róży służyć Ci będzie za ciągu dnia Calineczka pływała sobie na płatku tulipana w talerzu napełnionym wodą, wiosłując dwoma końskimi włosami. A tak pływając po tym swoim jeziorku, śpiewała słodkim, delikatnym głosikiem. Piosenka Calineczki ,,Mała racja”Narrator: Pewnej nocy, gdy Calineczka leżała uśpiona w swej łupinie, przez zbite okno wskoczyła wielka „Ropucha”Ropucha: - Hm, hm! Bardzo ładna żona dla mojego syna. Zabiorę ją do przytulnego błotka i pokażę przyszłemu mężowi. Cóż za dobrana para!Narrator: I porwawszy skorupkę, zeskoczyła prosto na ścieżkę, wiodącą nad zarośnięty rzęsą staw. Tam mieszkałaRopuch: Koak, koak, breke-ke- Cicho! Obudzisz ją i może nam uciec. Trzeba przenieść kołyskę na liść wodnej lilii, aż na środek strumyka. Tam będzie jak na Koak, koak, breke-ke- Ropuch i Ropucha popłynęli na środek strumyka ze śpiącą Spójrz Ropuszku! Ten największy liść jest najlepszy. A tymczasem przygotuję dla Was mieszkanie w głębi błota. Niedługo świt. Trzeba się śpieszyć! Ropuch: Koak! koak!Calineczka: Ach! Jaki straszny miałam sen. Gdzie ja jestem?! Jak tu głęboko. Co to za wstrętne Oto mój syn, mościa panno. Zamierza ożenić się z Tobą i właśnie urządzamy wam wspaniałe mieszkanie w głębi Koak, koak! Breke – ke – keks!Ropucha: Zabieramy Twoją kołyskę, a potem wrócimy po Koak, koak! koak. Musimy już Ja nie chcę mieszkać u brzydkiej Ropuchy! Nie chcę być żoną Jej syna!(płacze)Narrator: Na szczęście dwie małe rybki, odpoczywające w cieniu liścia, na którym siedziała dziewczynka, słyszały jej gorzki płacz, a wcześniej rozmowę dwóch żab. Rybki postanowiły rybka: Nie bój się, Odrobinko! Mamy ostre ząbki. Przegryziemy łodyżkę!Druga rybka: Listek popłynie z prądem strumyka. Nikt go już nie dogoni!Calineczka: Kim jesteście?Rybki razem: Jesteśmy rybkami! Odgryziemy łodyżkę. Gotowe!Calineczka: Dziękuję wam, rybki! Uratowałyście mi życie! Nigdy o was nie zapomnę!Rybki razem: Żegnaj, kochana Calineczko! Bądź szczęśliwa!Narrator : Calineczka była wolna. Chwyciła źdźbło trawy i wiosłowała nim, by dostać się na brzeg., lecz porwał ją nurt przepływającego przez jezioro strumienia. Nagle nadleciał kolorowy Dzień dobry! Dokąd płyniesz?Calineczka: Chciałabym trafić do domu, ale nie znam drogi i nie mogę poradzić sobie z liściem. Czy możesz mi pomóc?Motyl: Rzuć mi koniec paska od sukienki, a pociągnę twój Calineczka z wdzięcznością zgodziła się na tę propozycję i wkrótce odpłynęła na liściu z żabiego stawu do strumienia. Niestety, inne niebezpieczeństwa czyhały na dziewczynkę. W pewnej chwili porwał ją wielki chrząszcz i zaniósł do swojego domu na wierzchołku liściastego Bzz, bzz. Może jesteś za szczupła w pasie, ale jeśli umiesz gotować, wezmę Cię za żonę i zostaniesz panią Puść mnie! Ani trochę nie umiem To się nauczysz. Bzz, bzz, Gdy jednak posadził dziewczynkę na gałęzi przyszły inne chrząszcze. Te uznały jednak, że dziewczynka zbyt się od nich różni. Chrząszcze: Jest za za mało nóg. I brak jej skrzydeł. Pewnie nie potrafi sobie idzie, dokąd chce! Nie jest przecież sfrunął z nią na ziemię i puścił wolno. Narrator: Było lato i Calineczka długo wędrowała wśród kwiatów i przez wysokie trawy. Za pożywienie miała płatek kwiatowy, który popijała rosą. Wkrótce nadeszła jesień i biednemu dziecku coraz trudniej było znaleźć coś do zjedzenia i dach nad głową. A gdy nadeszła zima, wraz z nią pojawiły się głód i Przyjdzie mi umrzeć. Co ja biedna zrobię, kto się mną Calineczka zalewała się łzami. Wędrowała, trzęsąc się z zimna, aż wreszcie natrafiła na mały domek, zbudowany z gałązek i suchych liści. Z nadzieją zapukała do Co robisz sama na dworze w taką straszną pogodę? Wejdź i ogrzej się przy kominku. Możesz tu zamieszkać, jeśli tylko będziesz mi opowiadała baśnie. Bardzo lubię Bardzo Ci dziękuję, kochana myszko!Narrator: Dom myszy był przytulny i dobrze zaopatrzony w żywność. Calineczka zamieszkała w nim, sprzątała i gotowała, a poza tym opowiadała bajki. Któregoś dnia mysz zapowiedziała wizytę swojego Bardzo bogaty kret – mieszka we wspaniałym podziemnym domu. Nosi piękne czarne futro, ale ma bardzo krótki wzrok. Jest bardzo dobrze wychowany i niezwykle uczony, zachowaj się więc jakbyś była Kiedy kret przyszedł, Calineczka zaśpiewała mu parę piosenek, co go zachwyciło i zakochał się w niej po Uff. Pójdę już. A jutro zapraszam do siebie. Przyjdę po panie, byście nie zabłądziły w podziemnych korytarzach. Poza tym gdzieś po drodze leży martwy ptak. Mogłybyście się „Krecia robota”Narrator: I poszedł, a następnego dnia zjawił się znów, by zaprowadzić je do swojej nory. Po drodze w podziemnym tunelu natknęli się na jaskółkę, która sprawiała wrażenie martwej. Kret trącił ją lekko Ma za swoje. Powinna była przyjść tu pod ziemię, zamiast całe lato latać jak szalona po niebie!Narrator: Calineczka była wstrząśnięta tymi okropnymi słowami. Następnego dnia wróciła do tunelu. Jaskółka nie była martwa, tylko zesztywniała z Uratuję cię , piękna jaskółko!Narrator: Dziewczynka codziennie przychodziła pielęgnować i karmić ptaka. Podczas jednej z wizyt jaskółka opowiedziała dziewczynce swoją Skaleczyłam się cierniem, nie byłam w stanie lecieć z innymi ptakami do ciepłych krajów. Zostałam więc na zimę i omal nie zginęłam. Jaka ty jesteś dla mnie dobra, że mnie tak Gdy po długiej zimie nadeszła wiosna, jaskółka poszerzyła dzióbkiem otwór, zrobiony przez kreta i gotowała się do Leć ze mną Calineczko. Znowu będziesz mogła żyć na łące, bawić się z motylami i słuchać śpiewu Nie mogę. Polna mysz była dla mnie taka dobra. Nie mogę zostawić jej samej. Zbyt lubi moje A więc żegnaj !Narrator: Zaświergotała jaskółka i niczym czarna strzała wzbiła się w głębinę nieba. Calineczka wróciła do Gdzie byłaś tak długo? Mam dla Ciebie wspaniałą niespodziankę. Był tu kret i poprosił o twą rękę. Nie musisz nic mówić. Wiem, jak się cieszysz. To nie byle co, zostać panią Calineczka wcale się nie Och ja biedna, mam zamieszkać w kreciej norze, nie widzieć słońca, ptaków .(płacze)Narrator: Za późno było na ucieczkę. Jaskółka odleciała już jednak daleko. Całe lato dziewczynka pod czujnym okiem myszy, szyła wyprawę. Kret odwiedzał ją raz w tygodniu i był bardzo zadowolony. Opowiadał o urokach życia pod Nie będziesz musiała mrużyć oczu na słońcu, moja droga. To bardzo psuje wzrok. Nie będziesz też musiała słuchać wrzasku tych głupich ptaków. Mówię ci, nie ma nic lepszego od życia w kreciej Calineczka słuchała w milczeniu i tylko łzy spływały jej po policzkach. Zbliżał się dzień ślubu. Calineczka po raz ostatni wyszła przed norkę polnej myszy, by na zawsze pożegnać się ze Do widzenia słońce! Do widzenia kwiaty! Do widzenia ptaki! Żegnajcie!Narrator: Nagle usłyszała ćwierkanie Kwit, kwit, kwit! Leć ze mną. Przed zimą będziemy daleko stąd, w ciepłych krajach. Leć ze mną Calineczko!Narrator: Calineczka szybko wdrapała się na grzbiet jaskółki i już po chwili były wysoko w Leciały nad górami i dolinami, aż dotarły do Krainy Kwiatów. Jaskółka sfrunęła na ziemię i delikatnie posadziła Calineczkę na płatkach prześlicznego kwiatu. W jego wnętrzu stał maleńki elf z białymi skrzydełkami. Był to Król Kwiatowych Zostań z nami!Calineczka: O, tak! O, tak! Zostanę tutaj na Potem Duszek poprosił śliczną Calineczkę o rękę. Calineczka z radością przyjęła oświadczyny i w tym momencie wyrosły jej maleńkie skrzydełka. Wkrótce została Królową Kwiatów i wreszcie była szczęśliwa. Piosenka „RopuchaByła sobie raz - re kum - kumRe - re kum - kumTa ropucha wielkobrzuchaRe - re kum – kum syna jedynakaRe - re kum - kumRe - re kum - kumWciąż krzyczała na biedakaRe - re kum - kum żony dla ropuszkaRe - re kum - kumRe - re kum - kumWtem zjawiła się dziewuszkaRe - re kum – kum wszystkie żabki płaczą Re - re kum - kumRe - re kum – kum,że ropuszka nie zobacząRe - re kum – kum piosenki „Mała racja” i „Krecia robota” pochodzą z czasopisma „Chwila dla malucha” nr 5/05. Scenariusz opracowała Ewa Stachowiak, nauczyciel kształcenia zintegrowanego w Publicznej Szkole Podstawowej w poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych: X Zarejestruj się lub zaloguj, aby mieć pełny dostępdo serwisu edukacyjnego. zmiany@ największy w Polsce katalog szkół- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> (w zakładce "Nauka"). Publikacje nauczycieli Logowanie i rejestracja Czy wiesz, że... Rodzaje szkół Kontakt Wiadomości Reklama Dodaj szkołę Nauka
Katalog Anna Lelonkiewicz, 2012-06-01ŁowiczJęzyk polski, ScenariuszePrzedstawienie profilaktyczne o przyjaźni "O Ali, Wojtku, kocie i rysowaniu na płocie" „O Ali, Wojtku, kocie i rysowaniu na płocie” (Scenariusz oparty na opowiadaniu Marii Łastowieckiej o tym tytule) Narrator: Był sobie płot. Po prawej stronie płotu stał dom, w którym mieszkała Ala. A po drugiej stronie płotu stał drugi dom, w którym mieszkał Wojtek. Ala z Wojtkiem zawsze grzecznie się bawili. Aż tu nagle wczoraj, ni z tego ni z owego, okropnie się pokłócili. Ala: Zabieram swoje lalki i zabawki i idę na swoje podwórko! Wojtek: A idź, idź! Wcale nie potrzebuje bawić się z tobą, poza tym masz na nosie piegi! Ala: Tak? A ty jesteś rozczochrany! Wojtek: Tak? A ty jesteś obrażalska! Ala: Tak? A ty jesteś złośnik! Wojtek: Tak? To ja cię narysuję! Narrator: Wojtek złapał kredę i narysował na płocie dziewczynkę. Miała nogi chude jak patyki, a na buzi małe piegi. Całą kredę zużył na wymalowanie tych piegów. Ledwie został mały okruszek na podpis: „to jest Ala”. Rysunek był bardzo kąśliwy, a podpis jeszcze bardziej. Ala: Taki jesteś?! To teraz ja ciebie narysuję! Narrator: Złapała drugi kawałek kredy i narysowała na płocie chłopca. Włosy mu sterczały na wszystkie strony, jedna skarpetka była podciągnięta, a druga opuszczona. W ogóle rysunek był bardzo brzydki i wcale do Wojtka nie podobny. Ale Ala podpisała: „to jest Wojtek”. Rzuciła kredę pod płot i poszła do domu. Wojtek też poszedł do domu. Nadeszła noc. Księżyc wyjrzał zza chmurki, popatrzył na płot i aż się zatrząsł z oburzenia. Księżyc: Bryyyy… To okropne! Na to w ogóle nie można patrzeć. Pfuj! Płot: Pewnie, że nie można Narrator: Zaskrzypiał płot. Płot: Ale co mam zrobić? Przecież nie pójdę do rzeki się wykąpać. Płoty przecież nie spacerują. Gdyby chmurka była taka uprzejma i pokropiła mnie deszczem… Może to by się zmyło? Chmurka: Niestety. Narrator: Powiedziała chmurka. Chmurka: Na dziś deszczu w ogóle nie mam w planie. Nie zapowiadano go ani w radiu, ani w telewizji. Bardzo mi przykro. Narrator: I szybko odsunęła się na drugi koniec nieba, żeby nie widzieć okropnego malowidła na płocie. Płot: Ładna historia… ani kropli wody. Czyżbym musiał już zawsze być taki obsmarowany? Jakie brzydkie te rysunki! I jakie niegrzeczne! Narrator: Nagle zaszumiał mały krzak bzu. Bez: A ja? Może ja się przydam? Mam gałązki wilgotne od rosy. Gdyby wiatr trochę pomógł?! Wiatr: Ależ bardzo chętnie. Narrator: Zaszumiał wiatr i rozhuśtał gałązki bzu. A gałązki pac, pac! Po kredowych malowidłach. Zmyły wszystkie piegi i rozczochrane włosy, i krzywe skarpetki, i nogi jak patyki. Płot: Jeszcze, jeszcze, jeszcze sporo zostało do zmycia! Narrator: Ale na próżno wiatr wiał, a bez machał gałązkami. Po prostu zabrakło rosy. Nic wiecej nie dało się zmyć. Płot: No i co? Narrator: Krzyknął płot. Płot: Teraz jest jeszcze gorzej niż było! Narrator: I aż zachwiał się cały, taki był zły. Kot: Przestań się chwiać!? Narrator: Zamiauczał kot, który siedział na płocie. Kot: Na drugi raz uprzedź, przecież mogłem spaść i krzywdę sobie zrobić. Płot: Sam zatrząsłbyś się ze złości, gdyby na tobie wymalowali takie koślawe bohomazy. W dodatku bez próbował je zmyć i teraz z rysunków zostały tylko kawałki. Sam zobacz, okropność. Mysz: Okropność, wstrętne, są straszniejsze od ciebie kocie! Kot: Eee, nie jest tak źle, trzeba tylko tu i ówdzie poprawić. Narrator: Kot zeskoczył z płotu i złapał kawałek kredy pozostawionej przez Alę i zabrał się do roboty. Dziewczynce domalowywał uśmiechniętą buzię, chłopcu pięknie uczesaną czuprynę. A obojgu narysował nogi w białych skarpetkach. I to ładne, proste nogi, nie żadne chude patyki. A że jeszcze zostało mu trochę kredy, dopisał coś pod spodem. Kot: No i co lepiej? Płot: O wiele lepiej! Mysz: Wspaniale kocie, jesteś cudotwórcą. Bez: Bardzo dobrze. Księżyc: Po prostu znakomicie. Będę na to patrzył przez całą noc. Narrator: Rano Ala i Wojtek przybiegli na podwórko. Patrzą i oczom nie wierzą. Na płocie, zamiast brzydkich i kąśliwych wczorajszych rysunków piękne portrety z uśmiechniętymi buziami. I nawet popisane: „to jest Ala, to jest Wojtek, zawsze się grzecznie bawimy” Ala pomyślała: Ala: To na pewno zrobił Wojtek. Bardzo się cieszę, że już się nie gniewa. Narrator: Wojtek pomyślał: Wojtek: To na pewno Ala. Cieszę się, bo byłoby mi smutno bawić się samemu. Narrator: I dzieci zaczęły się wspólnie bawić. A płot tak się ucieszył że aż zatrząsł się z uciechy. Kot: Przestań się trząść, bo spadnę i nie wyśpię się, a okropnie jestem senny. Miałem bardzo pracowitą noc. Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.
3 106 „Prawdziwy człowiek nie jest skupiony tylko na sobie” – szkoła ks. Jana Reca w Siedliskach realizuje jego duchowy testament. W kościele parafialnym w Siedliskach w kaplicy Miłosierdzia Bożego zabrzmiały dziś słowa św. Brata Alberta – „Ten jest dobry, kto chce być dobry. Nikt nie idzie do nieba sam”. Na scenie wystąpili uczniowie, absolwenci i nauczyciele Zespołu Szkół im. ks. Jana Reca w Siedliskach. Przez przeszło dwa miesiące przygotowywali sztukę o św. Bracie Albercie, aby biorąc udział w konkursie „Mój szkolny kolega z misji” zebrać pieniądze na fundusz misyjny Ad Gentes. Jak powiedział przed przedstawieniem dyrektor szkoły Wiesław Job „w powstanie tego spektaklu zaangażowali się nie tylko nauczyciele, uczniowie i absolwenci naszej szkoły, ale także parafialna Grupa Apostolska. Dzięki życzliwości proboszcza parafii ks. Władysława Skoczenia mogliśmy wystawić to tu, w kaplicy. Sceny użyczyło Sołectwo Sędziszowa, nagłośnienia Orkiestra Dęta przy OSP w Siedliskach, mikrofonów i strojów ludowych – Gminne Centrum Kultury w Bobowej. Nad przygotowaniem przedstawienia czuwały opiekunki Szkolnego Koła Wolontariatu panie: Barbara Sowa i Elżbieta Ligęza„. Ks. Paweł Zawiślan przypomniał widzom czym jest fundusz Ad Gentes. Powiedział również kilka słów o pracy misjonarzy i o sylwetce św. Brata Alberta. Teatr nazwał się Amatorskim, jednak w niecałą godzinę w profesjonalny i bardzo wzruszający sposób przedstawił, na czym polega sens niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. „Trzeba być dobrym, dobrym jak chleb…” – śpiewał zespół młodzieżowy, który prostymi i pięknymi piosenkami oazowymi wprowadzał w nastrój kolejnych scen. Razem ze zgromadzoną licznie publicznością mogliśmy obserwować spotkanie malarza Adama Chmielowskiego z bezdomnymi w krakowskiej ogrzewalni, oglądać jego przemianę i dojrzewanie do zakonnego życia, podsłuchiwać rozmów krakowskich przekupek o jego bezinteresownej pomocy nędzarzom. Poniżej relacja fotograficzna z tego wydarzenia. Obsada: AKTOR1 – Paweł Szura, AKTOR2 przyjaciel Chmielowskiego – Paweł Marszał, AKTOR3 – Radek Zieliński, AKTORKA1 – Renata Rzepka, AKTORKA2 – Anna Motyka, AKTORKA3 – Karolina Fryczek, ADAM Chmielowski – Michał Chronowski, GŁOS – ks. Paweł Zawiślan, PRZEKUPKA Sójkowa – Bożena Tarsa, PRZEKUPKA Martowa- Magdalena Przetacznik, PRZEKUPKA Ostapowa- Elżbieta Ligęza, MŁODY CZŁOWIEK Lewicki – Kacper Pruś, BEZDOMNY Izydor – Michał Kmak, BEZDOMNY Antoni – Kacper Semla, BEZDOMNY Błażej – Jakub Mucha, BEZDOMNY Teodor – Patryk Żaba, BEZDOMNA Stefania – Jolanta Ziomek, BEZDOMNA Zofia – Sabina Martuś, BEZDOMNA Wanda – Celina Cisoń, BEZDOMNA Tekla – Anna Sarkowicz. ZESPÓŁ wokalno-muzyczny w składzie: Michalina Truchan, Joanna Szczerba, Aleksandra Gryzło i Franek Gromniak. Scenariusz i reżyseria: Barbara Sowa, Scenografia, rekwizyty, kostiumy: Elżbieta Ligęza, Jan Tarsa, Kamil Motyka Muzyka, Dźwięk, Światło: Mikołaj Sowa, Adrian Zieliński, Grzegorz Wiejaczka Reklama: Dawid Kogut Fot. Paweł Szymanek
Scenariusz przedstawienia teatralnego „ Witajcie w naszej bajce” Scenariusz: mgr Magda Serafin Cele główne: – popularyzacja twórczości teatralnej dzieci – promocja literatury polskiej oraz obcej wśród dzieci – rozwijanie kreatywności scenicznej dziecięcych grup teatralnych. – integracja dzieci oraz nauczycieli i wychowawców z różnych placówek oświatowych na terenie gminy Kępno Cele szczegółowe: rozwijanie u dzieci umiejętności wspólnego planowania działań dla uzyskania pozytywnego efektu i odczuwania satysfakcji, angażowanie dzieci w przygotowanie i zgromadzenie rekwizytów w odpowiednim miejscu prezentowanie umiejętności wokalnych, tanecznych i teatralnych stosowanie wzorców pozytywnych zachowań nabytych w przedszkolu w stosunku do kolegów i przybyłych gości Metody: – twórcze – słowne – czynne Formy: indywidualna, grupowa Pomoce: Stroje: narratorów, Jasia, Małgosi, Smerfów, Kopciuszka, Wróżki, Księcia, Krasnoludów, Królewny Śnieżki, Czerwonego Kapturka, Wilka Rekwizyty: Koszyk, kwiatki, pantofelek, różdżka, jabłko, lekarstwa itp. krajobraz polany (element scenografii) Literatura: „Spotkanie bajek”- inscenizacja T. Fiutowskiej (fragmenty) Utwory muzyczne, piosenki: „W krainie baśni”( Moje 6 lat – zajęcia Cz. 2, płyta CD, utwór16) „Duet kosów nad leśnym strumieniem” (Dotyk ciszy- śpiew wiosny) „To jest Smerfów świat” „My jesteśmy Krasnoludki” „ Czerwony Kapturek”- słuchowisko radiowe „ Bajka różne ma imiona” (Moje 6 lat – zajęcia Cz. 2, płyta CD, utwór20) Uwagi: role narratorów mogą przyjąć dzieci, które są postaciami bajkowymi do udzielania odpowiedzi angażujemy publiczność I. POWITANIE – recytacja wiersza Witamy wszystkich miłych gości Na przedszkolnej uroczystości. Za chwileczkę na tej scenie Odbędzie się wielkie przedstawienie. Przedstawienie czas rozpocząć Proszę, by wygodnie spocząć. Przyjdą znakomici goście Oklaskami ich zaproście. II. PIOSENKA – „ W KRAINIE BAŚNI” Zapraszamy dzieci do krainy baśni, Gdzie słoneczko świeci, Gdzie gwiazda nie gaśnie. Przypomnijmy sobie, Razem jeśli chcecie, Bajki kolorowe – najpiękniejsze w świecie. W baśni bajka nie zna granic, W sercach dzieci ma swój dom. Jak mieć uśmiech i jak taniec, Jak piosenki naszej ton. Ref.: Raz ,dwa, tra, la, la każde dziecko bajki zna. ( 2x) III. NARRATOR – WIERSZ Dziś jest wielkie święto bajek. Żadna w książce nie zostaje: Pędzą sobie leśną drogą, By w to święto pobyć z sobą. Jak uważnie popatrzycie I uważnie posłuchacie, Gdy się tu za chwilę zjawią, To z pewnością je poznacie. Całą bajkę mam już w głowie. Zaraz tu sprawdzicie sami. Oto dzieci: znaczą drogę okruchami. – melodia „ Cisza w lesie” IV. „ JAŚ I MAŁGOSIA” – melodia „ Cisza w lesie” Małgosia: Jak przyjemnie jest w tym lesie Czas bardzo szybko upływa Nasze słowa wiatr niesie A ptaszyna nas przyzywa Jaś: Oj!!! Siostrzyczko, zgubiliśmy drogę Mnie bolą nogi, dalej iść nie mogę Małgosia: Nie płacz braciszku Jest tu domek w oddali Maleńki domek i światełko się pali Chodź idziemy zobaczyć co będzie dalej. V. „ SMERFY” w oddali słychać melodię piosenki „ To jest smerfów świat” Na scenę wychodzą dwie Smerfetki „Smerfetka” My jesteśmy małe Smerfy, domki mamy pod grzybkami, a ubranka niebieściutkie, jak wiosną niebo czyściutkie. Gdzie się wszyscy podziali, czemu tu nikogo nie ma!. No nie ma nikogo, nie widzę, no gdzie poszli? Ojej! może im się coś stało? Biegnę zaraz do domu i sprawdzę to!!! * Smerfy się wyłaniają i śpiewają piosenkę „To jest smerfów świat” „ To jest Smerfów świat” La la la la la la to jest Smerfów świat! Najpiękniej wita was Smerfów świat! Tam, gdzie zielony las polany tuli łan, Tam jest kraina co niebieską flagę ma. La la la la la la to jest Smerfów świat! Najpiękniej wita was Smerfów świat! I zwiedzaj z nami Smerfów świat, a jeśli boisz się, pod łóżkiem lepiej siedź. Tu poznasz dziwnych przygód smak! Bo nawet mrówka wie, że każdy smerfny Smerf nie cierpi nudy lubi śmiech! La la la la la la to jest Smerfów świat! Najpiękniej wita was Smerfów świat! Tu jest nasz Papa Smerf co zawsze uczy nas, by innym pomoc nieść i sercem mierzyć świat. La la la la la la to jest Smerfów świat! Najpiękniej wita was Smerfów świat! I ty wejdź z nami w Smerfów świat, a jeśli boisz się, pod łóżkiem lepiej siedź. Tu poznasz dziwnych przygód smak! Bo nawet mrówka wie, że każdy smerfny Smerf nie cierpi nudy lubi śmiech! VI. „ KOPCIUSZEK” NARRATOR – melodia spokojna Z innej bajki goście idą, Czy ich wszyscy dobrze widzą? WRÓŻKA Czy to dziewczę wszyscy znacie? Czy ją jeszcze pamiętacie? Ja historię jej opowiem. Kiedy była sama w domu, Przyszłam do niej pokryjomu. Tą laseczką pomachałam, Na bal pannę wnet wysłałam. KOPCIUSZEK Teraz wiem, po co są bale !! bawiłam się doskonale ! Tam spotkałam królewicza, A bal cały mnie zachwycił. KSIĄŻĘ : – Takie to książęce życie. Lecz czas dojrzeć. Szukam żony. Tobą jestem zachwycony, więc….. ( zaczyna bić zegar) KOPCIUSZEK: – Och, nie !! Północ już wybija, to, co piękne szybko mija. Muszę biec, pa,pa, mój książę! (wybiega zostawiając go książę i zaczyna biec w miejscu ) KSIĄŻĘ: – Nie dogonię jej, nie zdążę ! ! Co to była za dziewczyna ? Czy tu mieszka jej rodzina ? Czy ktoś zna ją ? GOŚCIE (razem) : – NIE, nie znamy !!! KSIĄŻĘ: – Więc od dzisiaj jej szukamy. (rzuca butem, Pantofelek zabierajcie, łapie posłaniec) wszystkim pannom przymierzajcie. Na którą pasować będzie, ta mą żoną w zamku będzie ! ! ! NARRATOR Wiecie, o kim mówi wróżka? Tak, królewicz wziął za żonę biednego…. DZIECI Kopciuszka! VII. „ KRÓLEWNA ŚNIEŻNA I 7 KRASNOLUDKÓW” NARRATOR ( AMELIA, ZOSIA) Dużo gości z innej bajki. To dziewczynka i krasnalki. Wchodzą krasnoludki i śpiewają piosenkę: „ My jesteśmy krasnoludki” 1. My jesteśmy krasnoludki hopsa sa, hopsa sa pod grzybkami nasze budki oj tak tak, oj tak tak jemy mrówki, żabie łapki oj tak tak, oj tak tak a na głowach krasne czapki- to nasz znak, to nasz znak Gdy ktoś zbłądzi to trąbimy tru tu tu, tru tu tu, gdy ktoś senny to uśpimy lu lu lu, lu lu lu. 3. Gdy ktoś skrzywdzi krasnoludka oj joj joj, oj joj joj to zapłacze niezabudka oj joj joj, oj joj joj KRASNAL 1 Bardzo piękna. KRASNAL 2 Pracowita. KRASNAL 3 Prać potrafi. KRASNAL 4 Książki czyta. KRASNAL 5 Sprzątać umie. KRASNAL 6 Śpiewa pięknie. KRASNAL 7 Sprawdza czy są czyste ręce. KRASNAL 1 Dobrze z nią nam razem było. KRASNAL 2 Aż nieszczęście się zdarzyło. KRASNAL 3 Otruć ją macocha chciała. KRASNAL 4 Zatrute jej jabłko dała. KRASNAL 5 Złe macochy są na świecie. KRASNAL 6 Nie udało jej się przecież. KRASNAL 7 Wszystko dobrze się skończyło. I wesele się odbyło. NARRATOR Z królewiczem w zamku mieszka bo to jest… DZIECI Królewna Śnieżka! Królewna Śnieżka Znalazłam swoje miejsce, Przyjaciół tutaj mam, I jestem tak szczęśliwa, Że krasnoludki i królewicza znam. Moi drodzy gdy potrzebujecie krasnoludków, by na zajęciach wam pomogły to powiedźcie po cichutku: zjaw się mały krasnoludku! VIII. „ CZERWONY KAPTUREK” NARRATOR – melodia „ Czerwony Kapturek” Była sobie raz dziewczynka Śliczne imię miała Czy już wiecie kto to taki Jak się nazywała? Na scenę wchodzi Czerwony Kapturek i śpiewa piosenkę, a wilk czai się za krzakiem. Czerwony Kapturek , tak ją nazywa świat Czerwony Kapturek w szuwarach gwiżdże wiatr Czerwony Kapturek szeleszcząc szepce liść Czerwony Kapturek i ty ją spotkasz dziś CZERWONY KAPTUREK Kapturek, Kapturek Czerwony Kapturek Ta śliczna dziewczynka to ja. /2x/ WILK Dzień dobry Czerwony Kapturku. CZERWONY KAPTUREK Dzień dobry wilku. A dlaczego masz takie wielkie uszy? WILK Żeby cię lepiej słyszeć Czerwony Kapturku. CZERWONY KAPTUREK Wilku, a dlaczego masz takie wielkie oczy? WILK Żeby cię lepiej widzieć Czerwony Kapturku. CZERWONY KAPTUREK Wilku, a dlaczego masz takie wielkie zęby? WILK Żeby się pięknie do ciebie uśmiechać. CZERWONY KAPTUREK Popatrz wilku, ile kwiatów wokoło, zerwijmy je, zrobimy piękny bukiecik i pójdziemy do babci w odwiedziny. Zrywają kwiaty i wychodzą IX. ZAKOŃCZENIE Na scenę wchodzą wszyscy aktorzy i na zakończenie mówią: Bajka zawsze na was czeka W bibliotece moi mili ! Więc książeczki pożyczajcie Nie czekajcie ani chwili. X. PIOSENKA „ BAJKA RÓŻNE MA IMIONA” Bajka różne ma imiona Różną nosi postać Lecz jest zawsze roztańczona Barwna i radosna. Ref.: Bajka, bajka, bajka Różne ma imiona Jak niezapominajka Dziecięcy ma jej świat. Bajka, bajka, bajka Radosny jasny dom Jak jasny promyk światła Kochamy wszyscy ją. Gości w sercach wszystkich dzieci Łzy na uśmiech zmienia I słoneczkiem jasnym świeci W najskrytszych marzeniach XI. WIERSZ „ŻEGNAJCIE” Żegnajcie nam goście, Żegnajcie nam mili, O więcej nie proście Bośmy już skończyli.
scenariusz przedstawienia o bracie albercie